Gdy komuś mówię, że byłam na wakacjach w Serbii patrzy na mnie, co najmniej jakbym poleciała na księżyc. Jednak ja bardzo lubię ten kraj. Była to nasza druga wizyta i myślę, że nie ostatnia. Uważam, że jest to najbardziej gościnne państwo w Europie, gdzie w dalszym ciągu turysta nie jest traktowany jak chodzący bankomat, a jak gość, który przyjechał na odwiedziny do rodziny. Tak było też i tym razem, zatrzymaliśmy się u przemiłych gospodarzy, u których czułam się jak u babci. Domowe jedzenie, zupa, kompot i oczywiście wino i rakija, nieodzowny element serbskiej kultury. Wiele osób zastanawia się czy jest bezpiecznie, jak najbardziej. Nikt nie zaczepia nie próbuje wcisnąć nie wiadomo, czego. I wszech obecne boiska do koszykówki, w końcu z tego Serbia też słynie.
Żelazna Brama – majestatyczne wrota Dunaju między Rumunią a Serbią
Są miejsca, które nie potrzebują filtrów ani efektów specjalnych. Wystarczy stanąć na ich brzegu i pozwolić, by krajobraz zrobił swoje. Żelazna Brama (Đerdap / Porțile de Fier) to właśnie jedno z takich miejsc – spektakularny przełom Dunaju, który od wieków wyznacza naturalną granicę między Rumunią a Serbią.
Żelazna Brama to najwęższy i jednocześnie najbardziej imponujący odcinek Dunaju na całej jego długości. Rzeka wciska się tu pomiędzy strome, wapienne klify Karpat i Gór Dynarskich, tworząc krajobraz, który bardziej przypomina fiord niż Europę Środkowo-Wschodnią. W niektórych miejscach skały wznoszą się niemal pionowo, a Dunaj wygląda, jakby z trudem przeciskał się przez kamienne gardło. Serbska część Żelaznej Bramy objęta jest ochroną jako Park Narodowy Đerdap – raj dla miłośników przyrody, pieszych wędrówek i dzikich punktów widokowych.






Lepenski Vir – spotkanie z jedną z najstarszych cywilizacji Europy
Jednym z miejsc, które odwiedziliśmy będąc w Serbii był Lepenski Vir. Lepenski Vir to jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Europie, datowane na okres od około 9500 do 6000 lat p.n.e.. Żyła tu społeczność, która znajdowała się na granicy świata łowców-zbieraczy i pierwszych rolników. To właśnie tutaj powstała jedna z najwcześniejszych znanych osad stałych na kontynencie. Symbolem Lepenski Vir są tajemnicze kamienne rzeźby, przedstawiające istoty o ludzkich i rybich cechach. Wykute z czerwonego piaskowca twarze budzą więcej pytań niż odpowiedzi. Czy były bóstwami Dunaju? Duchami przodków? A może opiekunami osady? Jedno jest pewne – to jedne z najstarszych monumentalnych rzeźb w Europie. Dzięki budowie zapory Đerdap stanowisko zostało przeniesione w bezpieczne miejsce i dziś można je zwiedzać w nowoczesnym muzeum, które chroni oryginalne relikty przed zniszczeniem. Przeszklona konstrukcja pozwala oglądać domy dokładnie tam, gdzie znajdowały się tysiące lat temu, z Dunajem w tle.



Twierdza Golubac
Golubac powstał w XIV wieku i przez stulecia był przedmiotem sporów między Królestwem Węgier a Imperium Osmańskim. Jego położenie było strategiczne – kontrolował ruch statków na Dunaju i stanowił klucz do Żelaznej Bramy. W średniowieczu rzeka była tu zamykana łańcuchami, a każdy, kto chciał przepłynąć dalej, musiał uiścić opłatę. To, co wyróżnia Golubac, to jego niezwykłe wkomponowanie w naturalne ukształtowanie terenu. Twierdza składa się z dziewięciu wież połączonych murami, które wspinają się po stromym zboczu aż po szczyt skały. Każdy poziom pełnił inną funkcję obronną, a z najwyższych punktów roztacza się widok na Dunaj, który zapiera dech w piersiach. Przez wiele lat Twierdza Golubac pozostawała zaniedbaną ruiną, dostępna tylko dla najbardziej zdeterminowanych podróżników. Dziś, po gruntownej renowacji, jest jednym z najlepiej zagospodarowanych zabytków w Serbii. Nowoczesne centrum dla zwiedzających, kładki i ścieżki sprawiają, że można ją odkrywać bezpiecznie, nie tracąc przy tym jej surowego charakteru. Mamy również tutaj polski akcent to właśnie tutaj zginął najsłynniejszy polski rycerz – Zawisza Czarny. Kupując bilet wstępu należy wybrać wariant trasy. Pierwszy jest dostępny dla wszystkich. Kolejne wymagają podciągania się na łańcuchach a niektóre prawdziwej wspinaczki. Podsumowując zdecydowanie warto odwiedzić to miejsce.




