Filipiny – najpiękniejsze plaże Azji

Filipiny – najpiękniejsze plaże Azji

Palawan

Podróż na Filipiny odbyliśmy w trakcie naszej wycieczki Hong Kong – Filipiny – Japonia.
Za cel wyznaczyliśmy sobie wyspę Palawan a konkretnie miejscowość El Nido słynącą z przepięknych plaż i Island Hoopingu. Jednak zanim tam dotarliśmy lecieliśmy przez Manilię, mieliśmy długą przesiadkę w nocy, w związku z tym zarezerwowaliśmy hotel przy lotnisku. Szczerze mówiąc bałabym się tam chodzić po nocy, dlatego nawet na niewielki dystans wzięliśmy taxówkę, im dalej od lotniska tym ceny były niższe, można było płacić w USD. Rankiem wylecieliśmy do miejscowości Puerto Princessa, na samym wyjściu mieliśmy pokaz lokalnych tańców. My mieliśmy zabokowany wcześniej transport, jednak nie ma takiej potrzeby, jest mnóstwo busów, które właśnie wiozą do El Nido. Droga trwała jakieś 5 godzin z przerwą na kolację. Dojechaliśmy na miejsce, kiedy już było kompletnie ciemno, nocleg mieliśmy w chatce tuż przy plaży. Gdy rano obudziliśmy się ukazał nam się przepiękna plaża z turkusową woda i palmami niczym z pocztówki.

El Nido

El Nido to małe miasteczko na północnym krańcu wyspy Palawan na Filipinach, znane przede wszystkim jako brama do malowniczego archipelagu Bacuit — setek wapiennych wysepek zanurzonych w turkusowej wodzie, raj dla miłośników natury, snorkingu i fotografii podróżniczych.

Rano, tuż po wschodzie słońca, kiedy słońce zaczyna malować niebo pastelami, ulice El Nido powoli ożywają. Z małych kawiarni dobiega zapach słodkiej kawy, lokalni przewoźnicy przygotowują swoje „bangki” — tradycyjne łodzie z bambusowymi podpórkami — do pierwszych wypraw island hopping.

Choć El Nido oferuje kilka sposobów eksploracji plaż, lagun i jaskiń, to island hopping — czyli jednodniowa wycieczka łodzią między wyspami — jest absolutnie podstawową atrakcją. Turystyka wokół tych okolic opiera się na pływaniu od jednej perełki do drugiej, podziwianiu raf koralowych, snorkelowaniu w krystalicznej wodzie oraz relaksowaniu się na białym piasku.

My wzięliśmy inny wariant trzydniowy z dwoma noclegami na bezludnych wyspach. I był to idealny wybór, który pozwalał na eksploracje dzikich plaż jeszcze z rana, kiedy wycieczki jednodniowe jeszcze nie dotarły. Sam nocleg też był przygodą, bez bieżącej wody, bez prądu, z ryba z ogniska. I przy tysiącach gwiazd, nigdy wcześniej nie widziałam tak rozgwieżdżonego nieba.

Wypływamy zwykle około 8:30–9:00 rano, kiedy morze jest spokojne, a światło miękkie i idealne do zdjęć. Wiatr od morza chłodzi skórę, a fale łagodnie kołyszą łódź, gdy podpływamy do pierwszych lagun.

Każdy przystanek to nowa emocja:

  • wchodzenie do laguny, gdzie woda jest tak czysta, że wydaje się niemal nieistniejąca,
  • zanurzenie się wśród kolorowych ryb przy rafie koralowej,
  • spacer po pustej plaży tak białej, że twoje stopy już po chwili są jak zaczarowane.

Lunch często serwowany jest na plaży — lokalne ryby, owoce morza i ryż podawane bez pośpiechu, z widokiem na horyzont, gdzie morze miesza się z niebem

Nie da się ukryć, że to właśnie kontakt z wodą zostaje w pamięci najbardziej. W wielu miejscach wypożyczasz kajak czy sprzęt do snorkelingu i płyniesz wokół skał, osobno od reszty grupy. Nierzadko spotykasz żółwie morskie, małe rekiny rafowe, a setki tropikalnych ryb tworzą własny, kolorowy balet pod powierzchnią.

Island hopping w El Nido to coś więcej niż tylko dzień spędzony na łodzi. To rytuał kontaktu z naturą, to spotkanie z oceanem, który pokazuje każdy odcień niebieskiego, to chwile ciszy w ukrytych lagunach i głośne śmiechy przy lunchu na piasku. To podróż, która zostaje w pamięci — i zawsze kusi, by wrócić jeszcze raz

Korzystanie z tej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdej chwili w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na temat cookies.